W lutym 2022 roku FIFA zdecydowała o wykluczeniu wszystkich drużyn rosyjskich z rozgrywek międzynarodowych. Teraz Gianni Infantino, przewodniczący FIFA, wypalił, że ten zakaz nic nie dał. Na jego słowa zareagował Kreml.
- Ten zakaz niczego nie osiągnął, stworzył jedynie więcej frustracji i nienawiści - wypalił Gianni Infantino w rozmowie z Yaldą Hakim, dziennikarką Sky News. W ten sposób odpowiedział na pytanie o konieczność zniesienia zawieszenia Rosji w rozgrywkach międzynarodowych. Ukraińcy, którzy od lutego 2022 roku są atakowani zbrojnie przez Rosję, błyskawicznie zareagowali. "Ukraiński Związek Piłki Nożnej apeluje do FIFA i jej prezesa, aby nie zmieniali stanowiska władz piłkarskich w sprawie wykluczenia Rosjan z zawodów piłkarskich podczas trwającej wojny" - napisał Ukraiński Związek Piłki Nożnej w specjalnym oświadczeniu na Facebooku.
Słowa Infantino skomentował teraz Kreml. - Trzeba było o tym pomyśleć już dawno. A tak naprawdę nigdy nie było wskazane, by upolityczniać sport. Oczekujemy pełnego przywrócenia rosyjskiej reprezentacji do rywalizacji - powiedział Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy, bliski współpracownik Władimira Putina.
Nie tylko Pieskow, ale też inni ludzie sprzyjający Kremlowi od razu zostali postawieni w stan najwyższej gotowości. Zastępca przewodniczącego komisji ds. sportu w Dumie Amir Chamitow od razu wypalił, że Infantino jest świadomy, że światowa piłka nożna bez Rosjan nie ma sensu.
- Międzynarodowe turnieje bez Rosjan tracą jakikolwiek sens. Ludzie nie chcą oglądać rywalizacji, w której najmocniejsi uczestnicy są zawieszeni - powiedział Chamitow, zastępca przewodniczącego komisji ds. sportu w Dumie w rozmowie ze Sport Mail, cytowany przez "Przegląd Sportowy".
Zobacz także: Aleksandra Mirosław ogłosiła to ze łzami w oczach. To koniec!
Jeszcze dalej poszedł Roman Teriuszkow, deputowany Dumy Państwowej, który dodał, że Infantino, jest niespełna rozumu.
- Infantino demonstruje niesamowity brak rozumu. Bo kto, jeśli nie prezydent FIFA, zakazał nam przemawiać z flagą i hymnem? Może skupiłby się na działaniach, a nie na udawaniu, że nie jest od lat zaangażowany w dyskryminację Rosji - przyznał Teriuszkow, były minister kultury fizycznej i sportu obwodu moskiewskiego.
2026-02-03T16:11:56Z